Chcielibyście sami uczyć swoje dzieci w domu, ale nie bardzo wiecie, jak to robić? Oto kilka sprawdzonych sposobów. Pamiętają Państwo komiksy o Tytusie, Romku i A’Tomku. Pewnego dnia A’Tomek zamknął się w łazience. Przyjaciele nie wiedzieli, co się dzieje. Wreszcie drzwi się otworzyły. Okazało się, że A’Tomek podłączył odkurzacz do wanny i w ten sposób skonstruował nowy pojazd – wannolot. Tym pojazdem wesoła grupka okrążyła kulę ziemską. Komiksy o Tytusie, Romku i A’Tomku w większości powstały w PRL. W czasie, gdy szkoła była jednym z narzędzi komunistycznej indoktrynacji. Sam Papcio Chmiel dawał jej odpór, tworząc komiksy popijane coca-colą. Nie w coca-coli jednak tkwiła ich siła, ale w przygodach. Te zaś miały na celu przekazywanie wiedzy inaczej niż w oficjalnej szkole. Kiedy więc Tytus musi zdawać poprawkę z geografii Polski, nie zamyka się w szkolnej bibliotece, ani nie wynajmuje korepetytora, ale udaje się w szaloną podróż po kraju. Trudno o komiks bardziej użyteczny dla rodziców uczących swoje dzieci w domu.
Cyt za Gość Niedzielny 40/2009, całość czytaj TUTAJ

