Gdy zarysowywaliśmy kontury naszej ostatniej podróży, jej krańcowe granice sięgnęły Gór Betyckich w Hiszpanii. Ołówek z marzeń, którego użyliśmy, złamał się jednak znacznie bliżej polskiej granicy.
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>
Strona 2 z 2