Follow us on Twitter
Start Psychologia Słowniczek Mały złośnik

(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)

 

 

Człowiek niespełna półtoraroczny potrafi być słodkim, cudownym, rozkosznym stworzeniem. Zaśmiewa się do łez, uwielbia pieszczoty, kocha rodziców i miłość tę okazuje. Ale ma także drugie oblicze, z którym dorosłym dużo trudniej jest się pogodzić. Dziecko odkrywa swoją odrębność, rozwija osobowość i próbuje przejąć nieco kontroli nad swoim życiem. Środkiem do tego celu są... napady furii.

 

W tym okresie opieka nad dzieckiem staje się naprawdę wyczerpująca - tak psychicznie, jak i fizycznie. Rodzice i opiekunowie muszą wykazać się ogromną cierpliwością, sprytem, poczuciem humoru, spokojem i konsekwencją, by przetrwać ten trudny czas i wyjść obronną ręką z prawdziwego rodzicielskiego sprawdzianu. To bardzo ważny moment w rozwoju dziecka i musimy mu pomóc przezeń przejść, a przede wszystkim wynieść ważną naukę. W skrócie można by ją przedstawić tak: "Kochamy cię nad wszystko na świecie i zawsze damy ci wsparcie. Ale świat jest skomplikowany, a życie zmusza do wyrzeczeń, dlatego właśnie stawiamy ci pewne zakazy". Jak łatwo się domyślić, ta nauka posłuży dziecku w całym jego życiu.

Co mi zrobisz, jak powiem "Nie"?

Dziecko orientuje się już, że jest odrębną osobą, że może mieć własne zdanie i że potrafi nieźle rozzłościć rodziców. Słowo "Nie!" staje się podstawowym w jego słowniku i nie jest to wbrew pozorom przejaw przekory czy czystej złośliwości. Dla malucha jego własne "Nie!" oznacza: "Mogę mieć własne zdanie, mogę stawiać warunki, mogę zmuszać dorosłych do różnych ciekawych zachowań". Dziecko orientuje się, że są rzeczy, na których dorosłym szczególnie zależy (np. to, by ładnie jadło posiłki), a jeżeli odmówi się im współpracy, to stają się drażliwi, wytrąceni z równowagi i poświęcają dziecku więcej czasu. Jeśli zaczniemy spokojnie interpretować kolejne odmowy dziecka, przekonamy się, że "Nie" nie jest tylko zaprzeczeniem, że znaczy coś więcej, np. chęć zwrócenia na siebie uwagi, chęć wynegocjowania własnych warunków umowy (dokąd idziemy na spacer, jakie ubranko dziś na siebie włożę), potrzebę sprawdzenia, czy zasady, które ustalają rodzice rzeczywiście są ważne. Szczególnym przypadkiem jest odmowa jedzenia - jeśli dziecko zorientuje się, że rodzice bardzo przeżywają jego niechęć do kaszki czy zupki, szybko może to spostrzeżenie wykorzystać jako główny atut w grze z dorosłymi.
 

 edziecko.pl, całość tekstu TUTAJ

{Mosmodule module=Artbanners_bottom}

 
Share
Polish English French German Icelandic Italian Russian Spanish Swedish Ukrainian
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
Nasza strona na Facebook'u
ABC rodzica na Twitter
Kanał RSS