Follow us on Twitter
Start Psychologia


 

 

Jeden z uczonych, dr Lubetzky, odkrył ostatnio, że muzyka Mozarta wpływa stymulująco na rozwój wcześniaków. Od dawna znane są już wyniki badań mówiących o zwiększeniu ilorazu inteligencji u studentów słuchających muzyki tego kompozytora czy dobroczynny wpływ utworów Mozarta na dzieci w łonie matek, teraz dość dokładne badania przeprowadzono na grupie wcześniaków. Więcej czytaj TUTAJ.

 
 

Gdzie wymalowane na różowo Christiny Aguilery spotykają się z pomalowanymi na czarno Marilynami Mansonami? W prawie każdej polskiej placówce oświatowej. Pierwszego września ulice Warszawy zapełniły się tłumami młodzieży. Po wypełnieniu szkolnego obowiązku towarzystwo wyległo na ulice, skwery oraz wbiło się do miejskiej komunikacji. Do autobusu linii 520, którym jechałam, wbiegło kilka 15-latek. Wracały z rozpoczęcia roku szkolnego, o czym świadczyły rozmowy o „upierdliwej matematycy, która niestety wróciła po macierzyńskim, i zajefajnym kolesiu z II b”. Niewątpliwą królewną wśród dziewcząt była śliczna, zgrabna brunetka: otoczona koleżankami, radośnie paplała, nie schodząc z wysokiego C. Ale nie wysokie C zwróciło moją uwagę. Dziewczę ubrane było w granatowo-białą suknię. Suknia zakrywała nieco pupę i wcale nie zakrywała pleców oraz ramion. Wdzięku tej szkolnej stylizacji dodały wieczorowy makijaż i dwucentymetrowe paznokcie. Gdy dziewczę napotkało moje zdumione spojrzenie, wydęło czerwone wargi i zrobiło minę, która znaczyła: „jeny, ale stary zgred”. Racja. Osobniki po trzydziestce to z definicji stare zgredy i gatunek wymierający.

 
Cyt. za "Gośc Niedzielny" 38/2009, całośc artykułu czytaj TUTAJ
 

Pewnie wiele razy słyszeliście to powiedzenie. Jedyny problem polega na tym, że człowiek który je wymyślił, nie miał chyba za wiele do czynienia z maluchami. Młodzi rodzice bardzo szybko po urodzeniu się dziecka dowiadują się, jak ono właściwie śpi.

A więc po pierwsze dziecko rodzi się z własnym rytmem snu i czuwania i przez pewien czas po porodzie odtwarza ten rytm. Zanim Wasze dziecko się urodzi możecie może przygotować się na to, jak będzie funkcjonować po narodzinach. Dlatego też ważne jest aby kobieta będąc w ciąży prowadziła taki tryb życia, który da pospać w nocy jej dziecku.


Powodzenia, Agnieszka Stein

tekst ukazał się na stronie www.dzikiedzieci.pl, Całość możesz przeczytać TUTAJ

 

Jest taki drobiazg, który pomaga wielu maluchom w trudnych chwilach. To kciuk. Czasem palec wskazujący lub środkowy, ale najczęściej kciuk. Kciuk dla niektórych jest po prostu niezastąpiony. Jeśli jesteś rodzicem miłośnika ssania kciuka, jeśli ten dziecięcy nawyk spędza Ci sen z oczu, to znaczy, że ten tekst jest właśnie dla Ciebie.

Człowiek jest ssakiem. Około 20 tygodnia życia płodowego ludzkie dziecko zaczyna ssać palec i płacze, kiedy go gubi. Noworodek może mieć tak silną potrzebę ssania, że uspokaja się tylko przy matczynej piersi. Z czasem, zwykle w piątym tygodniu po urodzeniu, na nowo odkrywa, że własny kciuk też świetnie nadaje się do ssania. Jest to bardzo ważny element jego rozwoju. Od tej chwili maluch wie, co działa na niego kojąco i co więcej, sam potrafi sobie tego ukojenia dostarczyć. Nie wszystkie dzieci dokonują jednak tego odkrycia samodzielnie. Wiele matek, mając do czynienia z niepohamowanym ssakiem, decyduje się wcześniej na stosowanie smoczka, choć czasem robi to z poczuciem winy.

tekst pochodzi ze strony www.dzikiedzieci.pl

Całość TUTAJ

 
(1 głos, średnia ocena 5.00 na 5)

Jaka jest najbardziej oczywista reakcja, kiedy dziecko coś przeskrobie? Zwrócić mu uwagę. Czyli poinformować, że źle się zachowało. Zwracanie uwagi przybiera różne formy. Od jesteś niegrzeczny przez uspokój się, przestań się tak zachowywać po najbardziej konkretne nie wolno bić brata, popsułeś zabawkę.

W naszym przekonaniu reakcją na zwrócenie uwagi powinna być skrucha i zawstydzenie się małego winowajcy oraz gorące postanowienie, że już nigdy tak nie zrobi.

 

 

 

Rozstania z mamą boi się już niemowlak, bo mama jest dla niego gwarancją bezpieczeństwa – wyjaśnia psycholog dziecięcy, Monika Kudelska. - Jeżeli mama musi opuścić dziecko roczne czy dwulatka, dobrze, żeby dziecku powiedziała, że wróci np. zanim ono pójdzie spać albo po obiedzie. Warto też wyjaśnić, kto do tego czasu się nim zaopiekuje – podpowiada psycholog. – Najgorsze, co można zrobić, to zniknąć ukradkiem. A niektóre mamy tak robią, żeby oszczędzić sobie i dziecku pożegnalnego płaczu. Tymczasem ukradkowe zniknięcie powoduje znacznie większy poziom lęku separacyjnego. Dziecko ma poczucie, że mama odeszła i już nigdy nie powróci – wyjaśnia Monika Kudelska.

 

O Korczaku, grzechach pedagogicznych i przyjaźni z ks. prof. Januszem Tarnowskim na jego dziewięćdziesięciolecie rozmawia Marcin J. Witan

 

 

 

Osoba upośledzona jest jednym z nas i w pełni uczestniczy w naszym społeczeństwie. Winna mieć ułatwiony dostęp do uczestnictwa w życiu społecznym we wszystkich wymiarach i na wszystkich poziomach odpowiednio do swoich możliwości.”
Jan Paweł II , Encyklika „O pracy ludzkiej”

 

Od pierwszych tygodni mojej ciąży słyszę pytanie: „Chłopczyk czy dziewczynka?” Odpowiadam zgodnie z prawdą, że nie wiem. Nie mam siły ani ochoty tłumaczyć, że jeszcze za wcześnie, żeby to stwierdzić. W 99% zaraz po tym pada stwierdzenie: „Nieważne, aby tylko było zdrowe!”. Wtedy lekko się uśmiecham. No jasne, każdy chciałby urodzić zdrowe, piękne, pachnące dziecko. A jak takie nie będzie? Co się stanie gdy nie spełni naszych oczekiwań?

 

Jak namówić samodzielnego malca do pójścia tam gdzie TY chcesz? Przed wszystkim nie wpadać w panikę i nie zabraniać malcowi wszystkiego, ale - jak pisze nieoceniony dr Spock - podążać za coraz bardziej ruchliwym dzieckiem. Może nie dosłownie wszędzie tam, gdzie mały odkrywca się wybiera, ale tak, by zapewniając mu maksimum bezpieczeństwa, nie ograniczać jego świeżo odkrytej niezależności. Tyle teoria, a praktyka?

 

 

 

 

Człowiek niespełna półtoraroczny potrafi być słodkim, cudownym, rozkosznym stworzeniem. Zaśmiewa się do łez, uwielbia pieszczoty, kocha rodziców i miłość tę okazuje. Ale ma także drugie oblicze, z którym dorosłym dużo trudniej jest się pogodzić. Dziecko odkrywa swoją odrębność, rozwija osobowość i próbuje przejąć nieco kontroli nad swoim życiem. Środkiem do tego celu są... napady furii.

 

Żadne pytanie dziecka nie powinno pozostać bez odpowiedzi. Najważniejsze, by odczytać intencję zawartą w pytaniu.

W artykule zamieszczonym w „Forum” (nr 46/2004) Eva Zoller-Morf i jej współpracownicy zalecają, by rozmowę z dzieckiem zamienić w filozoficzny dialog. Jest to możliwe wtedy, gdy dorosły traktuje dziecko jak partnera, zaś partnerzy „akceptują się jako potencjalni rozumni dyskutanci, potrafią swoje stanowiska logicznie uzasadnić, dążą do obiektywnej prawdy, zgadzają się co do tego, że na jedno pytanie może istnieć wiele odpowiedzi albo że takiej odpowiedzi się nie znajdzie”. Uważam, że wymienione warunki obowiązują w rozmowie z nastolatkiem. Dziecko 5- lub 6-letnie nie potrafi jeszcze logicznie uzasadnić swoich sądów, nie dąży do poznania obiektywnej prawdy, bo skoncentrowane jest na własnym stanowisku (egocentryzm). Nie potrafi też ujmować zjawisk wieloaspektowo. Stopniowo, właśnie poprzez kontakty społeczne, dziecko dochodzi do umiejętności uwzględniania różnych punktów widzenia.
 
Więcej artykułów…
Polish English French German Icelandic Italian Russian Spanish Swedish Ukrainian
Nasi przyjaciele
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
Nasza strona na Facebook'u
ABC rodzica na Twitter
Kanał RSS