Follow us on Twitter
Start Rodzice Pracujemy nad sobą Lans macierzyńsko-tacierzyński

(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
"Lans rodzicielski zaczyna się od stroju. Ten rodzaj lansu umożliwia popis natychmiastowy i zazwyczaj bezbłędnie skuteczny. Wystarczy kupić małej Pameli najmodniejszą różową sukienkę znanej firmy, a rezultat odczuwalny będzie natychmiast."

"(...)
Atrakcyjne akcesoria

Lans rodzicielski zaczyna się od stroju. Ten rodzaj lansu umożliwia popis natychmiastowy i zazwyczaj bezbłędnie skuteczny. Wystarczy kupić małej Pameli najmodniejszą różową sukienkę znanej firmy, a rezultat odczuwalny będzie natychmiast. A jeśli sukienka będzie jeszcze przypominać którąś z kreacji, jakie pojawiły się na ciałach dzieci znanych osób, oszałamiające wrażenie murowane. Jeśli mała Pamela jest na tyle mała, że sukienka będzie wyglądać na niej cokolwiek dziwnie - dziewczynka na przykład dopiero się urodziła - można zaszpanować jednym z niemowlęcych akcesoriówNajczęściej takim akcesorium są wózki, z tej prostej przyczyny, że są najlepiej widoczne. Najmodniejsze są trójkołowe, możliwie najbardziej zwrotne. Miejsce dla dziecka im bardziej dyskretne tym lepiej - są wózki, na które patrząc zastanawiamy się, gdzie ten bobas się tam mieści... I o to chodzi! Znaczenie lansu w dziedzinie wózków najlepiej oddaje casus Marzeny.- Kiedy nasz synek się urodził, woziliśmy go w wózku pożyczonym od kuzynki: starym, zniszczonym, całkowicie prostym i bez bajerów. Kiedy podróżowałam po mieście sama z synkiem, ludzie często wnosili mi wózek przy wsiadaniu do tramwaju, a ich miny mówiły: biedna, samotna mamo, ja ci ulżę choć na chwilę. Po kilku miesiącach moja mama sprezentowała nam nowy wózek, jeden z hitów tamtej zimy. I słowo daję, chociaż nosiłam tę samą kurtkę, czapkę i buty, ludzie traktowali mnie zupełnie inaczej. W żadnym sklepie nikt na mnie nie krzyczał, kiedy wjechałam wózkiem do środka, co zdarzało mi się wcześniej. Osoby, po których widać było, że mają dużo pieniędzy, spotykając mnie po raz pierwszy w życiu, mówiły od razu na "ty". Pewna grupa rodziców nie poprzestaje na lansowaniu się ubrankami. Lubią mieć świadomość, że jest coś, co naprawdę wyróżnia ich dzieci. Taki efekt łatwo można osiągnąć przekłuwając dzieciom uszy i wsadzając w nie gustowne kolczyki. Jest wiele rodziców, których to oburza, ale są też tacy, dla których błysk w uchu przypadkowo spotkanej przedszkolaczki stanowi impuls do przemyśleń, które z grubsza wyglądają tak: Może ja też swojej zafunduję...?
Szachy, tenis ziemny i flet

Są rodzice, którzy preferują bardziej wyrafinowane formy lansu. Ubieranie synka pod kolor marynarki tatusia czy też wkładanie córeczce spodni z tego samego materiału co spodnie mamy, może dostarczać radości, lecz jest to radość krótkotrwała. Znajomi zachwycą się gustem i pomysłowością, lecz w trakcie rozmowy szybko o nas zapomną. "

Gazeta, e-dziecko.pl

 Całość czytaj TUTAJ

{Mosmodule module=ArtBanners_bottom} 

 
Share
Polish English French German Icelandic Italian Russian Spanish Swedish Ukrainian
Nasi przyjaciele
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
Nasza strona na Facebook'u
ABC rodzica na Twitter
Kanał RSS