Weronika Sherborne (1922-1990) z wykształcenia była nauczycielką wychowania fizycznego i fizjoterapeutką. Studiowała w Bedford College of Physical Education (Kolegium Wychowania Fizycznego w Bedford) w latach 1940-1943. Dalszy rok spędziła w Art of Movement Studio (Studium Sztuki Ruchu) w Manchester
Znalazła się tam pod wpływem twórczości Rudolfa Labana, jego pracy i systemu nauczania. Znajomość ta wywarła decydujący wpływ na życie i twórczość W. Sherborne. W tym okresie R. Laban osiedlił się w Wielkiej Brytanii, z dala od prześladowań politycznych, i zaczął rozwijać i wcielać w życie swoją "filozofię ruchu". Znajomość W. Sherborne (studentki) i R. Labana (nauczyciela) przerodziła się z czasem w przyjaźń i wieloletnią współpracę. R. Laban zaprosił ją do udziału w przygotowaniu książki Modern Educational Dance (Współczesny kształcący taniec) oraz do pracy w kierowanym przez niego ośrodku. W. Sherborne zdecydowała się jednak pracować jako nauczycielka wychowania fizycznego i tańca.
Następnie podjęła pracę jako kinezyterapeuta, czyli terapeuta ruchu, wykorzystując swoje zdolności i wiedzę w zakresie obserwowania ruchu i uczenia ruchu pacjentów z zaburzeniami nerwicowymi.
Przełomowym momentem w jej działalności profesjonalnej był udział w kursie zorganizowanym w Bristolu (w latach 50-ych) przez Krajowe Towarzystwo Higieny Psychicznej dla osób, które chciały pracować z dziećmi upośledzonymi umysłowo. Zetknięcie się z problematyką upośledzenia umysłowego spowodowało, że W. Sherborne zaczęła rozwijać własną metodę oddziaływania na dzieci upośledzone umysłowo oraz kształcić nauczycieli w tym zakresie. Od lat 70-ych aż do momentu przejścia na emeryturę w 1985 r. wykładała na Politechnice w Bristolu, w kolegiach przygotowujących nauczycieli pracujących z osobami upośledzonymi umysłowo (zarówno z dziećmi, jak i z dorosłymi).
Od początku kontaktu z dziećmi upośledzonymi umysłowo W. Sherborne wykazywała głębokie zrozumienie zarówno dla tych dzieci, jak i dla osób, które z nimi pracowały. To pozwoliło jej zaadaptować dotychczasowe doświadczenia z pracy zawodowej do specjalnych potrzeb i swoistych możliwości tych dzieci.
Teorię i praktykę R. Labana związaną z Ruchem zastosowała początkowo do pracy z dziećmi, następnie z dorosłymi umysłowo upośledzonymi, a wreszcie rozszerzyła na dzieci z różnego rodzaju nieprzystosowaniem i zaburzeniami rozwoju psychomotorycznego.
W. Sherborne poświęciła ponad 30 lat swego życia kształceniu nauczycieli, których przygotowywała do pomagania dzieciom o nie prawidłowym rozwoju i specjalnych potrzebach edukacyjnych.
Wielu nauczycieli z całego świata przyjeżdżało do niej, by obserwować jej pracę i uczyć się warsztatu. Wykształciła wielu uczniów.
W. Sherborne jet współautorką kilku książek i wielu artykułów poświęconych wychowaniu i terapii dzieci z zaburzeniami rozwoju.
Podręcznik do swojej metody pt. „Developmental Movement for Children” (Ruch Rozwijający dla dzieci) przygotowała będąc na emeryturze.
METODA RUCHU ROZWIJAJACEGO
Główna idea metody wyraża się w stwierdzeniu, że posługiwanie się ruchem jest narzędziem wspomagania rozwoju psychoruchowego dziecka i terapii zaburzeń tego rozwoju. Opracowany przez W. Sherborne system ćwiczeń wywodzi się z naturalnych potrzeb dziecka, zaspokajanych w kontakcie z dorosłymi w trakcie tzw. "baraszkowania". Prostota i naturalność są głównymi walorami metody Weroniki Sherborne i stanowią o jej wartości i powodzeniu.
Metoda ta jest wykorzystywana w Polsce w placówkach oświatowych i służby zdrowia dla dzieci zdrowych i z różnymi zaburzeniami rozwoju:
- dzieci upośledzonych w rozwoju
- dzieci autystycznych
- dzieci z wczesnym mózgowym porażeniem dziecięcym
- dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi i zaburzeniami zachowania
- dzieci głuchych i niewidomych
- dzieci z domów dziecka
Projektując zajęcia metodą Weroniki Sherborne, warto pamiętać, że mają one pomóc dziecku w poznaniu siebie, w zdobyciu do siebie zaufania, w poznaniu innych i nauczeniu się ufania im, a dalej - poprzez nabywanie pewności siebie i wiary we własne możliwości - w nauczeniu się aktywnego i twórczego życia.
Chcemy w tym dziecku pomóc, mając do dyspozycji przede wszystkim ruch i możliwość bliskiego, fizycznego kontaktu z drugim człowiekiem. Jeżeli naprawdę będziemy rozumieć cel tych zajęć, to ich forma i propozycje różnych ćwiczeń będą się nam nasuwały same. Będzie się to działo w sposób naturalny, tak jak naturalnie i spontanicznie robią to małe dzieci w kontaktach ze swoimi rodzicami, tuląc się do nich, gdy czują się zagrożone, lub podskakując z radości, gdy się cieszą.
Opracowano na podstawie książek:
Bogdanowicz M. "Metoda Weroniki Sherborne w terapii i wspomaganiu rozwoju dzieci”
Sherborne W. "Ruch rozwijający dla dzieci"
Snochowska M. "Metoda Weroniki Sherborne w edukacji wczesnoszkolnej"


Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.