Follow us on Twitter
(2 głosów, średnia ocena 1.50 na 5)
Spis treści
Antoni Makarenko
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Wszystkie strony
 

 

Makarenko stawiał swoim wychowankom wielkie wymaganie: „Bądźcie prawdziwymi ludźmi!”. Zawierało ono więcej szacunku i zaufania do nich, niż sztuczne, formalne czy tylko werbalne moralizowanie. Makarenko umiał przed wychowankami roztoczyć pociągające, urzekające perspektywy przekształcania otaczającego ich życia i przeobrażania samych siebie. Wiedział, że tego rodzaju perspektywy mogą stać się siła napędową procesu wychowania. Człowiek – zdaniem Makarenki – nie może żyć, nie może się rozwijać, jeśli nie widzi przed sobą czegoś radosnego – dziś, jutro, pojutrze, za miesiąc, za rok. Ta potrzeba radości dnia jutrzejszego stanowi jeden z najważniejszych bodźców działalności człowieka, jeden z najsilniej oddziaływujących środków wychowania. Wychować człowieka – twierdzi Makarenko – to dać mu poczucie perspektywy, poczucie radości dnia jutrzejszego. By ten cel osiągnąć trzeba wyraźnie uświadomić sobie, że dążenie do lepszego jutra, pociąga za sobą konieczność pokonywania licznych trudności, które istnieją wokół nas. Makarenko uważał, że należy przyzwyczajać dzieci i młodzież do walki z tymi trudnościami, trzeba je pokonywać, niczym nie zrażając się. W jego ośrodkach młodzież od najmłodszych lat uczyła się pracy. Makarenko nie zakładał jednak, że praca sama przez się jest jakimś cudownym środkiem wychowawczym. Wychodził z założenia, że praca tylko wówczas zaczyna oddziaływać wychowawczo, kształtując postawę człowieka, jego nastawienie do siebie, do innych ludzi, do przeszłości, gdy stanowi istotną część całego systemu środków oddziaływania na niego. Kiedy Makarenko przystępował w 1920 roku do pracy w kolonii dla nieletnich przestępców miał przed sobą młodych ludzi sponiewieranych przez życie, wykoślawionych duchowo, okaleczonych psychicznie. Trzeba było niezwykłego męstwa i silnej woli, by – patrząc prosto w oczy temu nieszczęściu ludzkiemu – nie stracić mimo wszystko wiary w człowieka i chęci do walki o niego. W podobnej sytuacji, choć może nie tak dramatycznej znajduje się niemal każdy wychowawca i nauczyciel. Gdziekolwiek pracuje, musi wykrzesać w sobie niezbędną iskrę optymizmu, by przyjść z pomocą najbardziej zaniedbanym dzieciom.

Opracowano na podstawie książki:
Lewin Aleksander „Tryptyk pedagogiczny: Korczak – Makarenko – Freinet”
       




 
Share
Polish English French German Icelandic Italian Russian Spanish Swedish Ukrainian
Nasi przyjaciele
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
Nasza strona na Facebook'u
ABC rodzica na Twitter
Kanał RSS