Follow us on Twitter
Start Wychowanie Podstawowe zasady wychowawcze "Kato-tata"

(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
"Widok za oknem mieszkania Halszki Opfer jest cudowny: to wielka zaśnieżona przestrzeń, rozciągająca się aż po las. Siedzimy w jej ładnie urządzonym salonie przy kawie i ciastkach. W domu zjawia się jej rodzina. Po chwili rozmowy dzieci i mąż idą na górę. Nie chcą przeszkadzać. Moja rozmówczyni otwiera wielkie pudło z rodzinnymi pamiątkami. Pokazuje zdjęcia ludzi o sympatycznych twarzach: brata, siostry, mamy i ojca. Jest też śliczna lalka w pomarańczowych majtkach, którą sama zrobiła. Można rzec: idylla."

ednak to bardzo pozorna idylla. Tu nic nie jest takie, jak się wydaje. Starszy mężczyzna ze zdjęcia to człowiek, który przez wiele lat dopuszczał się wszelkiego rodzaju przemocy na swoich dzieciach i żonie. Halszka Opfer nie nazywa się Halszka Opfer. To pseudonim, pod którym napisała książkę „Kato-tata. Nie-pamiętnik” (wyd. Santorski & CO). Opisuje w niej, jak od wieku 3 lat aż po okres nastoletni była molestowana przez swojego ojca. Lalka pojawia się na okładce tej książki z jedną różnicą w stosunku do tej, którą trzymam w dłoniach: majtki tej na okładce mają szerokie rozcięcie w kroku. – Te majtki nosiłam jako mała dziewczynka – mówi Halszka.

Tabu

Czy można rozpoznać, że dziecko jest molestowane? A jeśli tak to jak mu pomóc? Odpowiedzi na te pytania nie są łatwe i jednoznaczne. Udzielić ich tym trudniej, że o seksualnym molestowaniu dzieci Polacy mówią niechętnie, jeśli w ogóle. Najczęściej poruszają ten temat brukowce, co nie sprzyja poważnej dyskusji. „Przemoc seksualna wobec dzieci jest tematem tabu. Istnieje społeczna zmowa milczenia na ten temat” – pisze w opublikowanym w Onecie w zeszłym roku artykule "Przełamać tabu i działać” psycholog Aleksandra Ewa Budziak.

Jak ważne jest, aby poważnie rozmawiać i pisać na ten temat, potwierdza w swojej książce Halszka Opfer: „Gdybym wtedy natrafiła na odpowiednią książkę lub artykuł – pisze – gdybym wiedziała, że mam prawo się bronić, pewnie wyzwoliłabym się spod władzy ojca i moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej

(...)

Opisuje ona taką sytuację po jednym z przymusowych stosunków seksualnych: „Siadam na brzegu wanny. Czuję się brudna i śmierdząca. Podnoszę głowę i widzę smutne odbicie w lustrze. Widzę dziecko, które nienawidzi siebie i całego świata. (...) Gaszę płomyk w piecyku gazowym. Odkręcam ciepłą wodę. Gaz wolno się ulatnia. Zbliżam twarz do wylotu, żeby wdychać śmiercionośny zapach. Zaciągam się głęboko. Zapach gazu nie jest wcale taki zły – na pewno lepszy od zapachu potu i spermy mojego ojca. Oddycham jak szalona, byle zdążyć umrzeć, zanim mama wróci do domu. I nagle widzę całe moje życie. Jak na filmie w zwolnionym tempie – widzę mamę, którą kocham ponad wszystko. Pewnie będzie płakać, jak znajdzie mnie martwą w łazience. W tym momencie robi mi się jej żali myślę, że nie mogę pozwolić, żeby przeze mnie płakała”.

.

 

Onet.pl

Całość czytaj TUTAJ

 

 

{Mosmodule module=ArtBanners_bottom} 

 
Share
Polish English French German Icelandic Italian Russian Spanish Swedish Ukrainian
Nasi przyjaciele
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
Nasza strona na Facebook'u
ABC rodzica na Twitter
Kanał RSS