Wstrząsający tekst ogromnego bólu
Przenajświętsza Trójco, okaż swą łaskawość
Ty, co możesz wrócić wzrok niewidomemu
Zazielenić skały falującą trawą
Daj dziecko tej nocy domowi mojemu
Napełniłeś lasy kwiecistym spokojem
Aby się pod lato w owoc zawiązały
Jeśli nie ma granic dla wszechmocy Twojej
Czymże jest dla Ciebie jedno dziecko małe
Już pulsują pstrągi w ikry ciemnych smugach
Z twardego orzecha wije się leszczyna
Ptak z ciepłego żółtka na świat się wykluwa
O Synu Maryi, błagam Cię o syna
Już żyto kiełkuje, żołądź w dąb się zmienia
I w złocistym ziarnie dźwiga się pszenica
Gdy cały świat żyje w cudownym zbudzeniu
Czy tak trudno dziecko obudzić, do życia
Tylko ślub zakonny bezdzietność rozgrzesza
Piękność bez owoców to piękność umarła
Choć bezdzietni często bogactwem się cieszą
Zostaną jałowi jako wyschnięte ziarna
Nie tak straszne piekła największe cierpienia
Jak straszne czekanie, samotność bez dzieci
Jest jak pośród łąki jałowość kamienia
Człowiek, co miłości nie zostawi w świecie
O dwie tylko łaski proszę Boże Wieczny
Daj mi kiedy umrę niebieską dziedzinę
I tak jak poetom płaci się za pieśni
Za mój wiersz-modlitwę odpłać mi się synem
Proś ze mną, Maryjo - Matko Boga miła
Aby dał mi dziecko i był mi łaskawy
Któraś w łonie Boga-Człowieka nosiła
Pozwól mi po sobie potomka zostawić
O Brygido święta - patronko wielbiona
Wybłagaj mi syna za moje modlenia
Nie pozwól mi zostać z pustymi rękoma
Uproś mi tę łaskę u Boga Stworzenia.
Giolla Wright de Macnamee, koniec XIII wieku, Irlandia
tłum. Małgorzata Goraj-Bryll
{Mosmodule module=ArtBanners_bottom}

