Follow us on Twitter
Start Wychowanie Niemowlęta i małe dzieci Mały histeryk

(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
Spis treści
Mały histeryk
Strona 2
Strona 3
Wszystkie strony

Image

 

"Wrzeszczą, tupią i płaczą, bo nie potrafią przekazać słowami tego, co im się kłębi w głowie. W dodatku trudno im to znieść, bo z jednej strony chcą postawić na swoim, a z drugiej – pragną naszej akceptacji. Na szczęście bunt nie trwa wiecznie. To, że bunt dwulatka jest zjawiskiem normalnym, nie oznacza, że trzeba się zgadzać na wszelkie jego przejawy. Twój malec musi się nauczyć, co wolno, a czego nie. Oto, jak mu w tym pomóc."

 

Na początek ważna wiadomość: z twoim dzieckiem wszystko jest w porządku! Napady złości i ataki histerii w drugim i trzecim roku życia są czymś absolutnie normalnym. To istotny etap w rozwoju malucha. Mówiąc „nie”, protestując, walcząc o to, żeby pójść w prawo, a nie w lewo, dzieci uczą się niezależności.

 


Wrzeszczą, tupią i płaczą, bo nie potrafią przekazać słowami tego, co im się kłębi w głowie. W dodatku trudno im to znieść, bo z jednej strony chcą postawić na swoim, a z drugiej – pragną naszej akceptacji. Na szczęście bunt nie trwa wiecznie. To, że bunt dwulatka jest zjawiskiem normalnym, nie oznacza, że trzeba się zgadzać na wszelkie jego przejawy. Twój malec musi się nauczyć, co wolno, a czego nie. Oto, jak mu w tym pomóc.

Rozpacza, gdy chcesz wyjść z domu
Nie chce cię wypuścić, kładzie się na progu, zasłania drzwi, szarpie torebkę, wiesza się na twojej nodze – to niewielka część jego repertuaru.
Dlaczego tak się zachowuje? To takie proste – dziecko chce cię zatrzymać, bo jesteś dla niego ważna, i boi się zostać bez ciebie. Taki maluszek nie wie, co wtedy nastąpi, gdy znikniesz mu z oczu.
Co możesz zrobić? Powiedz, kiedy wrócisz. Pamiętaj jednak, że sformułowanie „o czwartej” nic mu nie powie. Lepsze jest: „Po obiedzie, jak będzie bajka”. Nie przedłużaj pożegnania, nie wracaj, żeby jeszcze raz cmoknąć malca w czółko, nie przytulaj go, jakbyś szła na wojnę, bo to sprawi, że będzie się czuł jeszcze bardziej zaniepokojony. Znajdź sposób na rozbawienie malucha. Na mojego synka dobrze działało robienie „pa, pa” stopą. Tak mu się to spodobało, że sam wypychał mnie za drzwi ;) Pamiętaj: nie znikaj „po angielsku”. Nawet jeśli uda ci się uniknąć pożegnania, sprawisz, że malec nigdy nie będzie pewny, czy nagle nie znikniesz. Przyzwyczajaj go do rozstań. Na początku wychodź na godzinę, potem na dwie itd. Nie rezygnuj z wyjść – gdy będziesz z dzieckiem non stop, nie będzie miało okazji się przekonać, że z tatą, babcią czy nianią też może być fajnie.

Bije, kopie, gryzie
A także popycha, szarpie za włosy lub ubranie, strąca okulary, słowem: zachowuje się agresywnie wobec ciebie albo innych osób.
Dlaczego tak się zachowuje? Dzieci są impulsywne i dążą do celu wszystkimi dostępnymi sposobami. Nie wiedzą jeszcze, że bijąc itd., sprawiają innym ból albo przykrość. A nawet jeśli wiedzą, to nie potrafią się jeszcze kontrolować. Muszą się przecież tego nauczyć.
Co możesz zrobić? Nie wolno ci zgadzać się na takie zachowanie (ani ulegać pod jego wpływem), bo będzie się powtarzało coraz częściej. Powiedz stanowczo: „Nie wolno bić/szarpać”. Jeśli maluch nie reaguje, przytrzymaj go, złap go za rękę, wynieś z piaskownicy... Gdy ochłonie, wytłumacz, dlaczego nie wolno robić takich rzeczy („Nie wolno bić, bo to boli”). Naucz go przepraszać. Ustal, co było przyczyną agresji, i podpowiedz malcowi, jak może radzić sobie w takich sytuacjach bez bicia („Jeśli chcesz czyjąś zabawkę, poproś o nią albo zaproponuj w zamian swoją”). Pamiętaj: nigdy nie odpowiadaj agresją na agresję – nie dawaj mu klapsa itd. Robiąc to, pokażesz mu, że agresywne zachowania są w porządku, tyle że wygrywa silniejszy.

Nieeee chce założyć tej bluzy
Ani wypić soku z niebieskiego kubka. Przykłady można mnożyć, ale wszystko sprowadza się do tego, że krzyczy „Nieeeeeeee!”.
Dlaczego tak się zachowuje? Małe dzieci uwielbiają mieć swoje zdanie na każdy temat. Tak naprawdę najczęściej nie chodzi o deseń na bluzie czy kolor kubka, ale podkreślenie własnej niezależności. To okres, kiedy kształtuje się własne „ja”. Może jednak być i tak, że dziecko nie znosi czegoś z innego powodu, np. nie lubi bluzy w paski ze względu na metkę, która drapie go w kark.
Co możesz zrobić? Pozwól maluchowi dokonywać wyboru. Zanim zdąży powiedzieć „nie”, zapytaj: „Wolisz niebieski czy żółty kubek?”. Zajęty podejmowaniem tej arcytrudnej decyzji, zapewne nie wpadnie na pomysł, że można odpowiedzieć: „Chcę zielony”. Pamiętaj, pytaj konkretnie, czyli: „Niebieski czy zielony?”, a nie: „Z którego kubka chcesz się napić?”. Szanuj upodobania malucha, czasem ustąp. Oczywiście w granicach rozsądku. Jeśli smyk upiera się, by założyć futrzaną czapkę w maju, nie można się na to zgadzać. Pozwalaj dziecku decydować (np. wybierać ścieżkę w parku), by czuło, że ono także ma wpływ na swoje życie.

 

{Mosmodule module=ArtBanners_bottom}



 
Share

Komentarze  

 
0 #3 Izabela Konasiuk 2009-06-04 13:53
W miarę dobry artykuł, pomocny w zrozumieniu złości dziecka. Dla mnie jednak jednostronnie: wyłącznie od strony dziecka: a w relacji nic się nie dzieje jednoosobowo, jeśli jedna osoba działa na drugą, to i druga działa na tą pierwszą. Czyli dziecko wpływa na swojego rodzica, ale i rodzic działa na dziecko.
Kilku rzeczy ta autorka nie rozumie:
*poziom poznawczy, na jakim jest to dziecko nie pozwala mu SPOKOJNIE dokonywać wyboru "chcesz zielony czy czerwony?"- takie pytanie to kolejny powód frustracji dziecka; właściwiej byłoby zapytać pokazując dwa wybrane przez nas kubki "chcesz zielony?"
Zacytuj
 
 
0 #2 Izabela Konasiuk 2009-06-04 13:51
Także dorosły ma czasem konflikt motywacyjny będący źródłem frustracji, np. dokonując zakupów musi się zdecydować na jeden z kilku proszków. Przyjemność z takich wyborów na pewno będzie miał już 3-latek.
Pani ta proponuje, by złoszczące się dziecko przytulać. Jak dla mnie to błąd!- czy my sami w chwili złości oczekujemy przytulania czy też możliwości wyrażenia swej emocji? Jeśli przytuli nas osoba, na którą jesteśmy wściekli możemy jeszcze bardziej się na nią zdenerwować. Rozsądniej więc z jej strony zachować swe uściki, gdy złość już będzie wyrażona, gdy ciut zwietrzeje.
Zacytuj
 
 
0 #1 Agnieszka Jankowska 2009-05-19 19:44
jednak stanowczo woli być przytulane, jak jest wściekłe. inaczej się złości jeszcze bardziej. ja zresztą mam tak samo. Chyba co dziecko to obyczaj
Zacytuj
 
Polish English French German Icelandic Italian Russian Spanish Swedish Ukrainian
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
Nasza strona na Facebook'u
ABC rodzica na Twitter
Kanał RSS