Follow us on Twitter
Start Wychowanie Niemowlęta i małe dzieci


 

...czyli jak dac dziecku na imię. Trendy są różne. Podobno  de gustibus non disputandum est, ale cóż - problem zaczyna się, gdy czyjś gust może skrzywdzić kogoś, bo wtedy dziecko będzie płakać, że z jego imienia ktoś się śmieje w przedszkolu. Do dziś, mimo  kilku już lat przerwy w czynnej pracy nauczyciela, pamiętam niektóre rubryki z dziennika lekcyjnego, gdzie zapisane były fonetycznie anglojęzyczne imiona w sasiedztwie nazwisk zakończonych na -ski, typowo polskich, swojskich. Co ciekawe, były to imiona najczęściej zupełnie przetłumaczalne na język polski albo przynajmniej jako tako dające się spolszczyć. Mimo to musiały tam figurować w obcym półoryginale, bo tak też widniały we wszelkich dokumentach dziecka. O imionach i imiennych gustach możesz przeczytać TUTAJ

 

 

Ostatnio jakoś tak wyszło, że zaczęłam obliczać, ile też pieniędzy wydaliśmy na pieluchy jednorazowe dla syna w ciągu pierwszych dwu lat jego życia. Byłam w szoku - ja, mąz, moi znajomi też. Na co dzień ste tych wydatków tak nie odczuwa, idzie się, kupuje kolejną paczkę i już. Dodam przy tym, że kupowaliśmy pieluchy wcale nie drogie i markowe, ale jedne z tańszych, choć jakościowo bardzo dobre, w pewnej sieci supermarketów. Łączny koszt za dwa lata wyniósł... 7,5 tysiąca złotych.

 Przy synu nie wiedziałam, że mozna wychowywać... nawet noworodka bez pieluch, o czym warto przeczytać TUTAJ,TUTAJ oraz TUTAJ. Korzyści finansowe tej metody są zaledwie, jak widać, efektem ubocznym...

 Warto także obejrzeć TEN filmik

 

 
(3 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)

Zawsze uważałem, że małe dzieci najlepiej wzbogacają inteligencję, wyobraźnię i słownictwo słuchając bajek czytanych przez najbliższych. A oglądanie telewizji jest dalekie od tego. To co zobaczyłem ostatnio zszokowało mnie jednak. Posłuchajcie!

Kilka lat temu Disney stworzył serię programów na DVD, które miały wspomagać kreatywność malutkich dzieci – nazwali to “Baby Einstein”. Miało być tak wspaniale. Sadzasz swojego synka lub córeczkę w wieku do 2 lat przed telewizorem i nie dość, że masz spokój to jeszcze błogą świadomość, że robisz mu prezent na przyszłość – będzie mądrzejszym człowiekiem. Może nawet Einsteinem!

Co się okazało? Badania nad rozwojem dzieci i tym co wpływa pozytywnie, a co negatywnie na ten rozwój pokazały, że oglądanie telewizji w przypadku najmłodszych dzieci źle wpływa na umiejętność skupiania uwagi, zrozumienie słów i pamięć w przyszłości.

 Cyt za bajki-zasypianki.pl, całość czytaj TUTAJ

 
(1 głos, średnia ocena 5.00 na 5)

 

Dzień, w którym zgasło słońce
rzecz o narodzinach dziecka niepełnosprawnego


Jest słoneczny jesienny dzień w pewnym mieście. Ulicą idą trzymając się za ręce zakochani. Młode małżeństwo. Właśnie dowiedzieli się, że zostaną rodzicami. Tryskają radością i dumą. Nagle świat wygląda inaczej. Wystawy sklepowe kuszą maleńkimi ubrankami, a wśród przechodniów wciąż widać matki z dziećmi i kobiety w ciąży. Chce się powiedzieć „Ja też!” i z dumą wypiąć jeszcze płaski brzuch. Potem przychodzi czas na pierwsze USG, i kolejne, gdy widać już płeć. Wybieranie imienia i gadanie na okrągło o tym samym. Choć kilogramów przybywa, wciąż jak na skrzydłach wyczekuje się dziewiątego miesiąca. I wreszcie przychodzi ten dzień. Strach i podniecenie mieszają się razem: „To już dziś”.
Ból porodu i krzyk dziecka - tysiące kobiet przeżywa to na całym świecie. Ale potem właśnie u ciebie zapada cisza. Może podają ci zawiniątko, może nic nie mówią, a ty widzisz dziecko, twoje dziecko, bezbronne leży w twych ramionach bez wargi, ręki, nogi, z mongolskimi oczami, olbrzymią głową.
Czasem niczego nie widać i dopiero po kilku dniach mówią ci, iż to że ono nie ssie, nie jest normalne, że jest spastyczne, albo wiotkie, nie reaguje na bodźce i nie ma odruchu moro… Nic nie rozumiesz. I tak już zostanie.

 

 

 

rodzenstwo

 

zdjęcie ze strony babyonline.pl

Decyzja o powiększeniu rodziny, w dość szybkim tempie, wynika z różnych przesłanek. Dość często jest to wiek rodziców, który ich pogania. Czasem własne pozytywne doświadczenia z rodzeństwem nieco starszym lub młodszym. Innym razem chęć wychowania dzieci „za jednym zamachem”, przy minimalnej przerwie zawodowej matki. Bywa też, że jest to, po prostu, przyjęcie niespodzianki jaką przyniosło życie. A jak twierdzą niektórzy, z niespodzianek wzięła się połowa ludzkości;)

 

 

butelka

 

W każdej sytuacji należy opiekować się dzieckiem z godnością, jaką daje macierzyństwo. W każdej, a więc niezależnie od sposobu karmienia - czy na początku karmimy je piersią czy butelką- bo naszej radości, pewności, rozwoju potrzebuje nasze dziecko. Karmiąc piersią trzeba mieć poczucie godności i wartości tego, co się robi. A co wówczas, gdy nie możemy karmić piersią? Czy to oznacza, że trzeba wpaść w depresję, pogrążyć się w smutku na zawsze? A może zacząć odsądzać od czci i wiary karmienie piersią, aby móc poczuć się dobrze? Oczywiście również można i wręcz należy dać sobie prawo do radości karmiąc swoje ukochane dzieciątko z butelki. Choć często potrzebne jest najpierw przeanalizowanie swojej walki, swoich poczynań, tego, co doprowadziło do niepowodzenia laktacyjnego i wyciągnięcie z tego wniosków, pochylenie się również nad swoimi przeżyciami i „przeżycie ich do końca” czyli bez zaprzeczania, tłumienia, koloryzowania. Równocześnie nie pozbawiając wartości innych sposobów karmienia, choćby nie były one nam dane, choćbyśmy do końca nie rozumieli ich sensu. Chciałabym nie tyle przyjrzeć się z bliska powodom niekarmienia piersią, ile dojrzałym sposobom poradzenia sobie z sytuacją utraty tej wartości jaką jest dla wielu kobiet karmienie piersią.

 

 

Porządki, dekorowanie domu... z plączącym się pod nogami maluchem to zadania niewykonalne? Nie, jeśli małego człowieka w nie włączymy. Dla niego wiele tych prozaicznych (zdaniem dorosłych) obowiązków jest fascynującą zabawą. Kto nie wierzy, niech sprawdzi!

Minideszcz

Weź dużą konewkę, a dziecku wręcz małą i poproś, by podlało rośliny doniczkowe, które stoją na podłodze i na niskich kwietnikach. Jeszcze większą frajdę sprawi mu zraszanie liści wodą ze spryskiwacza. Nie martw się kałużami na podłodze. Wycieranie ich to też niezła zabawa. Bezpieczniej jednak przenieść rośliny do łazienki i tam wspólnie zrobić im prawdziwy prysznic.

 

 

Image

 

"Wrzeszczą, tupią i płaczą, bo nie potrafią przekazać słowami tego, co im się kłębi w głowie. W dodatku trudno im to znieść, bo z jednej strony chcą postawić na swoim, a z drugiej – pragną naszej akceptacji. Na szczęście bunt nie trwa wiecznie. To, że bunt dwulatka jest zjawiskiem normalnym, nie oznacza, że trzeba się zgadzać na wszelkie jego przejawy. Twój malec musi się nauczyć, co wolno, a czego nie. Oto, jak mu w tym pomóc."

 

 

 Image

 

"Masz normalne, żądne wrażeń dziecko, które nie wie, jak dać upust rozpierającej je energii. Postaraj się uprzedzić rozwój wypadków. Jeśli jesteś zajęta i nie możesz się z nim bawić, zorganizuj mu zajęcie. Przygotuj kredki i kartkę albo przynieś kolorowe skarpetki malucha i poproś, by ułożyło je w pary. A może babcia wyjdzie z wnuczkiem na spacer?"

 

  Image*

"W trzech istniejących oknach życia uratowano już 13 dzieci. Już wkrótce w całej Polsce takich okien będzie ponad 20."

 
"Adrianek, kiedy go do nich przywieźli, nie powinien się jeszcze urodzić. Miał 7 miesięcy i 8 dni, i ważył 2 kilo. Pasowały na niego ubranka lalek córek Reni i Norberta Bronderów."
 
Więcej artykułów…
Polish English French German Icelandic Italian Russian Spanish Swedish Ukrainian
Nasi przyjaciele
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
Nasza strona na Facebook'u
ABC rodzica na Twitter
Kanał RSS