Szkoła wciąż jest niebezpieczna. 55 proc. uczniów w wieku 15 lat twierdzi, że doświadcza w niej przemocy. Zdaje sobie sprawę z tego tylko 20 proc. rodziców. Reszta jest bardzo zadowolona ze szkoły. Nie chcą wiedzieć, co się w niej dzieje. A najmłodsi zamykają się w sobie i tracą zaufanie do świata.
W efekcie szkoła przy "pomocy" domów rodzinnych uczniów wychowuje rzesze nieufnych egocentryków, którzy nie chcą się angażować społecznie - wynika z raportu "Przemoc i inne problemy w polskiej szkole w opinii rodziców 2009", przygotowanego w ramach programu "Szkoła bez przemocy".
W efekcie szkoła przy "pomocy" domów rodzinnych uczniów wychowuje rzesze nieufnych egocentryków, którzy nie chcą się angażować społecznie - wynika z raportu "Przemoc i inne problemy w polskiej szkole w opinii rodziców 2009", przygotowanego w ramach programu "Szkoła bez przemocy".
Taka postawa składająca się na słaby kapitał społeczny, będzie w przyszłości główną barierą rozwoju Polski i może przekreślić nadzieje na budowę społeczeństwa obywatelskiego nawet na kilkadziesiąt lat. - Największym skarbem dla wszystkich krajów, dla największych firm jest dziś innowacyjność - tłumaczy prof. Janusz Czapiński, autor badań.
Tymczasem absolwenci naszych szkół w tym opartym na kreatywności świecie się nie sprawdzają. Polak źle pracuje w zespole, gdyż nie jest tego uczony od małego, w szkole. Później, już w dorosłym życiu, w pracy, nie chce się dzielić swoimi pomysłami, gdyż boi się, że ktoś mu je ukradnie albo jego samego będzie szykanował z zazdrości.
Cyt za "Polska The Times", całość czytaj TUTAJ
Dodaj komentarz

