|
Strona 2 z 4
Opto-dysleksja
Kiedy więc widzicie, że dziecko nadmierne męczy się przy pracy z bliska, ma narastające pod koniec lekcji kłopoty z przepisywaniem z tablicy, nie pędźcie od razu do psychologa po zaświadczenie o dysleksji. Zauważyliście, że wasz syn czy córka nie lubi czytać, gubi się w tekście, zjada wyrazy? Po powrocie ze szkoły skarży się na bóle głowy, podobne dolegliwości towarzyszą mu przy czytaniu, odrabianiu lekcji? Jeśli jeszcze do tego spostrzegliście, że dziecko czyta z przekrzywioną głową, zaczepia o meble podczas chodzenia po mieszkaniu, ma problemy z oceną odległości na przykład podczas łapania piłki, umówcie się z nim na wizytę u okulisty albo optyka okularowego (optometrysty). – Rozmaite zaburzenia widzenia powodują coś, co nazwaliśmy opto-dysleksją: czytany tekst rozmazuje się, rozdwaja, jest niestabilny, a dziecko, które nie widzi dobrze czytanego tekstu, słabo czyta, jeśli nie widzi dobrze linijek w zeszycie – słabo pisze. Mając problemy z czytaniem i pisaniem, nudzi się, przeszkadza innym i nie koncentruje się na lekcji – mówi Kamila Waleszkiewicz.
Dlatego poza standardowymi badaniami ostrości widzenia zażyczcie sobie także, by dziecko poddano badaniu ostrości wzroku w dal przez soczewkę dodatnią (+1,00 do +1,50 dioptrii), badaniu ostrości wzroku z bliska oraz sprawdzono widzenie obuoczne z daleka i z bliska (wykonano na przykład test Wortha lub Schobera). Nie są to standardowo przeprowadzane badania, a mogą unaocznić poważne problemy w pozornie zdrowym oku.
|
|
|