|
Dobra zabawka - co to znaczy? |
|
|
|
|
Redaktor: Jolanta Kruk
|
|
16.07.2007. |
|
Strona 1 z 4
Zabawki, zabaweczki
Wielu z rodziców w porze zbliżających się urodzin swego dziecka a także w okolicach świąt regularnie przeżywa stres. Zwykle scenariusz zdarzeń jest podobny - po krótkiej analizie naszych zasobów finansowych poddajemy się wzmocnionej reklamą sugestii naszych pociech i w zamęcie innych ważnych dla funkcjonowania naszego domu zakupów nabywamy również i to, co uznane zostało za niezbędne dla uświetnienia zbliżającej się uroczystości.
Kiedy tort już został zjedzony, konfetti posprzątane a plamy na obrusie wywabione za pomocą "Ace" lub innego równie wspaniałego środka, przychodzi czas refleksji. Wynika ona niekiedy z prostej obserwacji - cudowna i wymarzona zabawka utraciła po kilku dniach swój czar i po paru dniach zasila zbiorowisko podobnych, odartych z magicznych mocy przedmiotów.
Dlaczego? Być może odpowiedź jest prosta - zgodnie z założeniami psychologii wieku dziecięcego atrakcyjność każdego przedmiotu zabawy z czasem maleje i potrzeba nowych wzmocnień popycha dziecko do oczekiwania na zapewnienie mu nowych wrażeń. Socjologowie wysuwają kolejny argument - przesycony reklamą rynek ma przed sobą tylko jedno zadanie - wyprodukowanie konsumenta idealnego, którego potrzeby będą niekończącym się pasmem coraz dziwaczniejszych potrzeb a ich zaspokojenie z czasem może stać się prawdziwym wyzwaniem dla rzeszy producentów wspomaganych armią wyspecjalizowanych w tym zakresie psychologów, biegłych w wyzwalaniu owych pragnień. Dorośli w tej sytuacji przestają odróżniać dziecięce potrzeby wynikające z właściwości rozwojowych młodego organizmu od tych wykreowanych przez proces urynkowienia naszego życia.
|