|
Redaktor: Małgorzata Kramarz
|
|
04.07.2007. |
|
Strona 3 z 5
Dominacja dziecka nad rodzicem
Uległość dorosłych wobec dzieci wymusza na tych ostatnich przejęcie "władzy", co przynosi krótkotrwałą satysfakcję, potęgując jednocześnie uczucie dyskomfortu w delikatnej psychice maluchów. Możnaby ten stan opisać następująco: "Już nie jestem małym, beztroskim dzieckiem w objęciach dużych, silnych rodziców. To oni są słabi. Nie mam w nich oparcia." Zaburzeniu ulega sfera bezpieczeństwa, a to zawsze prowadzi do swoistych wynaturzeń. Zdezorientowane dziecko manipuluje dorosłymi, chociaż wcale nie czuje się z tym dobrze. Nie wie, jakie jest wyjście z tej sytuacji. Pojawia się lęk egzystencjalny, niepokój. Rozdrażniony maluch tyranizuje swoje otoczenie. Jego reakcje są gwałtowne, histeryczne. Dominacja nad dorosłymi przynosi mu złudne poczucie bezpieczeństwa z jednoczesnym narastaniem lęku o jego utratę. Bezradność i niezdecydowanie rodziców potęgują frustrację dziecka. A jeśli w pewnym momencie postanowią przerwać to "błędne koło", dochodzi do dramatycznych scen buntu, autoagresji, aż do wystąpienia zachowań zagrażających życiu małego despoty. Konieczna jest terapia, obejmująca wszystkich członków rodziny.
|