|
Strona 2 z 5
Zobacz także: "Mali Tyrani" autorstwa Diane Purper-Ouakil.
Kliknij tutaj aby zobaczyć recenzję.
Brak poczucia bezpieczeństwa
Podstawowa potrzeba każdego malucha - poczucie bezpieczeństwa - jest w rodzinie zaspokajana w sposób naturalny przez rodziców, opiekunów. Tulenie, głaskanie, kołysanie, a nawet głos matki, ojca wyciszają lęki dziecka, gwarantują komfort psychiczny i emocjonalny. Obrazowo możnaby taki błogostan wyrazić słowami: "Jestem małym, szczęśliwym dzieckiem w ciepłych ramionach dużych i silnych rodziców." Jeśli, z rozmaitych przyczyn, owo fundamentalne poczucie bezpieczeństwa zostanie zachwiane, pojawia się szereg anomalii w procesie rozwoju, wśród nich może wystąpić swoista tyrania, czyli dominowanie nad otoczeniem, manipulowanie zachowaniem dorosłych tak, aby podporządkować ich swojej woli. Wstępem do tych zaburzeń jest "próba sił". Maluch sprawdza, w jakim stopniu może dominować nad rodzicami, inaczej mówiąc - bada zakres ich uległości. Odbywa się to poprzez wysuwanie żądań, często absurdalnych i obserwowanie reakcji dorosłych ("nie zjem kaszki zwykłą łyżczką, tylko plastikową"). Jeśli mama ustąpi, spożycie następnej porcji będzie uzależnione od np. koloru miseczki, miejsca (nie przy stole ale, chociażby, na parapecie okna itd., itd.). Grymasy i pomysły twórcze dziecka wydają się nieograniczone. Ustępliwość rodziców również. Spełnianie zachcianek ma na celu uszczęśliwienie malucha, zaspokojenie jego rzekomo ważnych potrzeb. Tymczasem, podporządkowując się dziecku, zaburzamy jego poczucie bezpieczeństwa. Tworzymy sztuczny, nieprawidłowy układ relacji: dorosły - dziecko.
|