| Spis treści |
|---|
| Pożegnanie z matczyną piersią |
| Strona 2 |
| Strona 2 |
| Strona 4 |
| Strona 5 |
| Wszystkie strony |

Często mamy podejmują decyzję o zakończeniu karmienia piersią pod wpływem przekonania, że trzeba tak robić, że dziecko samo nigdy nie wyrośnie. Jest to pewien szeroko rozpowszechniony stereotyp, który wynika w dużej mierze stąd, że nie ma w społeczeństwie wzorców karmienia piersią ponad rok.
Gdy maluch dorośnie do zakończenia ssania, może sam zrezygnować z tej mlecznej bliskości bądź z delikatną zachętą mamy bez żalu rozstać się z tym etapem swojego życia. Wynika to też stąd, że mamy zbyt wcześnie oczekują rezygnacji ze ssania. Z moich osobistych doświadczeń z trójką dzieci, z oferowanej pomocy mamom oraz z prowadzenia forum dla mam karmiących piersią ponad rok wynika, że wyrastanie ze ssania jest bardzo prawdopodobne, jeśli nie robi się z niego owocu zakazanego.
Często zdarza się, że wystarczy karmiącej mamie dać odpowiednie wsparcie psychiczne, dostarczyć wiedzy, że dziecko powinno być karmione mlekiem mamy ze względów zdrowotnych i emocjonalnych przynajmniej dwa lata lub dłużej. Wówczas matki same rezygnują z myśli o szybkim odstawianiu widząc, że nie musi to być dobre dla ich dzieci. Jednakże zdarzają się sytuacje, kiedy rzeczywiście trzeba przedwcześnie zakończyć karmienie piersią, pomimo że fizycznie i psychicznie dziecko jeszcze do tego nie dojrzało. Np. w sytuacji poważnej choroby matki. Diagnozę lekarza i dobór leków można również skonsultować z międzynarodowym konsultantem laktacyjnym.
Matki rezygnują również z sobie wiadomych powodów z karmienia piersią. Gdy jednak decyzja o odstawieniu już jest podjęta, czeka wyłącznie realizacji, warto zaplanować stopniowy sposób jego przeprowadzenia. Tak, aby jak najmniej ucierpiało na tym dziecko, by było to przeprowadzone w miarę łagodnie. Weźmy więc na początek pod uwagę wiek malucha: są łatwiejsze i trudniejsze okresy w jego rozwoju. Z podręczników psychologii rozwojowej można wyłowić takie „łatwiejsze” średnie okresy, np. około 12 miesięcy, 3 lat itd. Jednak nasze dziecko nie jest „uśrednione”, ono jest do szpiku kości konkretne. Stąd ważne, by zastanowić się, czy łatwo nam się dogaduje, współpracuje z maluchem w tym akurat czasie. Czy w tym czasie łatwo akceptuje zmiany i taki właśnie okres wybrać: spokojniejszy, bardziej kontaktowy, kiedy łatwo odwrócić uwagę dziecka, kiedy łatwo się ono przystosowuje, kiedy nasza więź jest mocna i nie zakłóca jej nic szczególnego. Jeśli możemy zaplanować odstawienie od piersi, warto wybrać również taki okres, kiedy dziecko jest w pełni sił, zdrowe, kiedy najmniej choruje (np. lato, późna wiosna).Warto też wybrać okres, kiedy sama matka jest w dobrej formie psychicznej.

