| Spis treści |
|---|
| Specjalista w swojej dziedzinie |
| Strona 2 |
| Wszystkie strony |
Cóż, wiele komentować nie trzeba – Grzegorza już nie ma wśród nas. Został usunięty z grafiku na hotel. Będzie pilnował pustej hali lub opuszczonej kopalni, gdziekolwiek zostanie odesłany, ale na pewno będzie to miejsce, w którym nie będzie stwarzał zagrożenia.
Nie jestem zaskoczona typem osób, które zatrudniają firmy ochroniarskie. Niejednokrotnie widziałam ogłoszenia : „ emeryta lub rencistę do ochrony zatrudnię”, „poszukujemy osób z grupą inwalidzką do ochrony” „firma ochroniarska zatrudni kombatantów wojennych lub wojskowych”...
Człowiek mający na utrzymaniu rodzinę nie będzie pracował w takiej firmie, ze względu na godzinowe stawki, albo zarobi zbyt mało, by starczyło na jedzenie i opłaty, albo musi wyrobić tyle godzin w miesiącu, że (jak to mawiał pewien znajomy ochroniarz) „syn będzie mówił do mnie wujku”.
Dlatego zatrudniają każdego kto jest chętny, choć zupełnie nie zdolny do tej pracy.
Już ochłonęłam po tych spotkaniach. Nie chciałam ich opisywać na żywo, żeby zachować choć minimum obiektywizmu. Anny nie zobaczę przez dłuższy czas, Grzegorza prawdopodobnie nigdy. Lecz zostawili w moim życiu ślad...
...i powód do rozmyślań: jak przygotować młodych ludzi do wyboru drogi życiowej? Żeby nie skończyli jako społeczne darmozjady, niezdolne lub niechętne do wykonywania jakiejkolwiek pracy?
{Mosmodule module=ArtBanners_bottom}


Komentarze
Mnie np ostatnio w tym kontekście zastanawia moda na doktoraty. Mnóstwo ludzi je robi dla samego tytułu. Przyznam szczerze - nie rozumiem takiej motywacji. Co innego gdyby doktorat otwierał drogę do prowadzenia zajęć na uczelni. Ale niestety nie otwiera, bo.. liczą się przede wszystkim znajomości. Przekonałam się na własnej skórze.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.