Follow us on Twitter
Start Czytelnia Dla dzieci


Kliknij więcej

 

 
(1 głos, średnia ocena 5.00 na 5)


Wojtuś zarysował na czerwono motor w kolorowance. Trochę zmęczyła mu się ręka, więc postanowił zrobić sobie przerwę. Popatrzył na półkę z książkami. W pierwszej chwili zobaczył opowieść o „Kocie w butach” i wziął ją do ręki.

- Ach, Pręgus – powiedział do swojego czarnego kota siedzącego na łóżku – nie lubię tego kociaka z bajki – Niby dba o swojego Młynarczyka ale wszystkich dookoła oszukuje. Dobrze, że ty taki nie jesteś.

 
(2 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)




Książka Łukasza Wierzbickiego - "DZIADEK I NIEDŹWIADEK" jest przeznaczona
dla dzieci w wieku 6 - 12 lat.

Opowiada prawdziwą historię niedźwiedzia Wojtka, który w latach 1942 -1945 towarzyszył żołnierzom 2. Korpusu Polskiego. Ich wspólna przygoda rozpoczyna się w Persji w kwietniu 1942 roku. Żołnierze 22. Kompanii Transportowej kupili od miejscowego chłopca niedźwiadka sierotę. Wykarmili go skondensowanym mlekiem i pościelili legowisko w swoim namiocie. Wojtek, bo tak ochrzczono kosmatą maskotkę, sprawiał wiele zamieszania, ale był też źródłem mnóstwa radości. Stał się ulubieńcem całego batalionu, pocieszycielem w trudnych wojennych momentach.

Niedźwiadek uwielbiał się kąpać. Nie stronił od boksu i zapasów - zawsze dla zabawy. Chętnie podróżował wojskową ciężarówką. Apetyt mu dopisywał, szybko więc stał się wielkim niedźwiedziem brunatnym - przestał mieścić się w szoferce i zmuszony był przesiąść się na pakę samochodu.

W grudniu 1943 roku na pokładzie MS "Batory" Wojtek przeprawił się z Egiptu do ogarniętej wojną Europy. Tam bohaterski niedźwiedź uczestniczył w działaniach wojennych. W trakcie przygotowań do bitwy o Monte Cassino dźwigał pociski artyleryjskie. Jego podobizna została umieszczona na oficjalnym emblemacie kompanii.

Po zakończeniu wojny 22. Kompania Transportowa przeniosła się wraz z niedźwiedziem do Szkocji. Żołnierze rozjechali się po świecie, a Wojtek zamieszkał w ZOO w Edynburgu.

Zamknięty na swoim wybiegu niedźwiedź na dźwięk polskiej mowy unosił łeb i mruczał przyjaźnie. Podobno przyjaciele z wojska odwiedzali go i, ku przerażeniu obsługi ogrodu, wchodzili do klatki, by raz jeszcze pobawić się ze swym przyjacielem. Wojtek przeżył w edynburskim ogrodzie zoologicznym 16 lat - do grudnia 1963 roku.

Książka "DZIADEK I NIEDŹWIADEK" napisana jest bardzo barwnym, żywym językiem, bogato i dowcipnie ilustrowana przez Ireneusza Wolińskiego. Stanowi mieszankę zabawnych opowieści i pouczających faktów. Na dodatek udowadnia, że zwierzęta są wspaniałymi przyjaciółmi. I że życie potrafi być znacznie ciekawsze niż wymyślone historie...

W 70. rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej pokazuje polskim dzieciom życie codzienne żołnierzy, nawiązuje do wielu wydarzeń i postaci historycznych. Zawiera mapę, na której zaznaczono szlak bojowy 2. Korpusu Polskiego oraz kilkanaście autentycznych zdjęć niedźwiedzia Wojtka i "jego" żołnierzy. Wstęp do ksiązki napisał ostatni żyjący w Polsce żołnierz 22. Kompanii Transportowej 2. Korpusu Polskiego, opiekun Wojtka - profesor Wojciech Narębski.

Honorowy patronat nad książką objęła pani kapitan IRENA ANDERS, żona generała Władysława Andersa.

Oficjalny główny patronat nad książką objął pan minister Janusz Krupski z Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych i wpisał tę pozycję w program obchodów 70. Rocznicy Wybuchu II Wojny Światowej.

Pozostali patroni: Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, Poznańskie Spotkania Targowe, ogrody zoologiczne w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i we Wrocławiu.

Książka ta powinna stać się pomostem, po którym polskie dzieci przejdą do poważnej literatury wojennej.

 

(opis ze strony wydwanictwa pointa - www.pointa.com.pl)

 
Pewnego wieczoru w dużym przestronnym salonie obudził się mały Płomyk. Zdziwiło go, to zobaczył wokół siebie. Było tam mnóstwo ciemnych i zimnych przedmiotów, cisza zdawała się wychodzić z każdego kąta salonu, kominek w którym leżał był jakiś obcy i inny niż to, co zapamiętał zasypiając.

Wczoraj zanim zasnął było tu mnóstwo ciepła, światła i dobrej zabawy. Było dużo innych płomyków, które swoją zabawą i śmiechem czyniły kominek przyjaznym miejscem, w którym chciało się być. Teraz było inaczej, pokój zdawał się przytłaczać małego Płomyka, niewiele widział. Dlaczego nie było tu innych płomieni? Bez nich czuł się jakby mu czegoś brakowało, jakby był niepełny, jakiś za mały, za delikatny, za słaby.
 

Image

 " Michał Rusinek, pracownik naukowy Uniwersytetu Jagiellońskiego, pisarz i świetny tłumacz (nowy przekład klasycznej wersji Piotrusia Pana i Wendy J. M. Barriego) wpadł na genialny pomysł, by zebrać – także za pośrednictwem mediów – przekleństwa wymyślone przez dzieci i na ich kanwie napisać wierszowany poradnik."

 

Oleczka - piłeczka

 

Oleczka, jak mała piłeczka,

Cała była rozskakana

Do wieczora od samego rana.

Energii miała za dziesięciu,

Dlatego nie dało się jej uchwycić

Na żadnym zdjęciu.

 

 

 

ImageKomentarz: Opowiastka dla dzieci, które nie wiedzą, jak komunikować o swoich potrzebach oraz pragnieniach w sposób bezpieczny dla siebie i innych.

 

Pewna mama wilczyca miała trzy małe wilczątka: synków: Gniewka i Minka oraz córeczkę Drobinkę. Wilczki uwielbiały bawić się w polowanie, wdrapywać na mamę, udając, że to góra a czasem po prostu turlały się po trawie. Rodzeństwo bawiło się z wielką radochą. Mama kochała wszystkie swoje gryziątka.

 

  Image

Bartuś bardzo lubił guziki przy swoich koszulach, swetrach, no i przy płaszczyku. Uważał, że bardzo fajne były właśnie te przy brązowym płaszczyku, bo takie duże i spiczaste, do tego z pętelką. Lubił je zapinać i rozpinać. Jednak najprzyjemniej zapinało mu się czerwone guziczki przy niebieskiej koszulce. Bartusiowi, gdy brał je w palce, robiło się miło, bo dobrze pamiętał, jak niedawno zakładał tę koszulę, gdy szedł z rodzicami i bratem do kina na film o zwierzętach.

 
Polish English French German Icelandic Italian Russian Spanish Swedish Ukrainian
Nasi przyjaciele
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
  • An Image Slideshow
Nasza strona na Facebook'u
ABC rodzica na Twitter
Kanał RSS