| Spis treści |
|---|
| Pokochaj psy niczyje |
| Strona 2 |
| Strona 3 |
| Wszystkie strony |
Czemu warto przekazać nam swój 1%?
Bo 1% = 1 psie życie
Dlaczego warto pomóc bezdomnym psom?
Dlaczego powinniśmy im pomagać?
- Bo są nam bezgranicznie oddane, często gotowe oddać życie w naszej obronie. Niestety, częściej tracą życie pod kołami naszych samochodów.
- Bo są całkowicie zdane na ludzką łaskę. Częściej jednak niełaskę. Bardzo często przywiązywane na krótkich łańcuchach, karmione od przypadku do przypadku służą za "tanie alarmy". Traktowane jak przedmioty, wyrzucane z samochodów, wywożone do lasu, kiedy się znudzą lub zestarzeją.
- A mimo to wciąż są nam bezgranicznie wierne. Za tę wierność możemy im się odwdzięczyć; choć w jednym procencie.
Możesz przekazać 1% podatku mieszkańcom Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Ostrowi Mazowieckiej. Tym najbardziej bezbronnym i najbardziej potrzebującym, niechcianym, niczyim, ale wciąż nas kochającym.
Krok 1. Oblicz kwotę podatku do zapłacenia za dochody uzyskane w ubiegłym roku, standardowo wypełniając rubrykę: podatek należny (lub kwota należnego ryczałtu) odpowiedniego formularza PIT.
Krok 2. Wypełnij rubryki zeznania podatkowego zatytułowane "Wniosek o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz organizacji pożytku publicznego (OPP)"; oraz "Informacje uzupełniające":
* w rubryce Nazwa OPP wpisz nazwę Międzynarodowy Ruch na rzecz Zwierząt - Viva!
* w rubryce Numer KRS wpisz: 0000135274
* w rubryce Wnioskowana kwota wpisz kwotę równą wartości 1 procenta podatku należnego
* w rubryce Informacje uzupełniające; wpisz następujące hasło: BEZDOMNE PSY (informacje z tej rubryki zostaną przesłane Fundacji Viva jako uszczegółowienie przekazanych kwot; na tej podstawie Fundacja przekaże pieniądze na pomoc potrzebującym psom)
Czego dokonaliśmy w 2009 r. za Wasz jeden procent ?
- przede wszystkim znaleźliśmy nowe domy dla 140 naszych podopiecznych
- wyleczyliśmy około 100 podopiecznych w ciężkich stanie ( min. po wypadkach)
- wysterylizowaliśmy/ wykastrowaliśmy ok 50 naszych podopiecznnych,
- braliśmy udział w wielu imprezach, na których zbieraliśmy fundusze i promowaliśmy adopcje psiaków ze schroniska w Ostrowi Mazowieckiej : Dni Ziemi, Gala BCC, Wyścigi Huskych ( impreza Cze-ne-ka), Ciuchowisko.
- byliśmy z naszymi podopiecznymi Moim Psie, nasi podopieczni 2 razy byli w Programie 2 ( Pytanie na śniadanie)
- kupiliśmy dużo karmy, środków na pchły i kleszcze, obroży i smyczy dla podopiecznych schroniska
- kupiliśmy ok. 500 adresatek dla psiaków
- stworzyliśmy ok. 2 tyś kalendarzyków, które będą „cegiełkami” dla naszych podopiecznych
- zaprojektowaliśmy oraz wydrukowaliśmy ok. 5 tyś. ulotek adopcyjnych, które znajdują się w warszawskich lecznicach
- przekazaliśmy 2 tony kocyków dla psiaków ze schroniska
- przekazaliśmy kilka bel wykładziny do psich bud
- zakupiliśmy 12 dużych nowych bud dla podopiecznych
- szerzyliśmy wiedzę o sterylizacji, szczepieniach, opiece nad zwierzętami
- stworzyliśmy nową stronę schroniska oraz naszej organizacji
DZIĘKUJEMY ZA POMOC W IMIENIU SWOIM I NASZYCH PODOPIECZNYCH !
Trochę o nas i schronisku …..
Na terenie Ostrowi Mazowieckiej ( 100 km od Warszawy ) działa nieprzerwanie od ponad 20 lat schronisko dla bezdomnych zwierząt. Znajduje się w lesie, na odludziu i jeszcze niedawno niewielu okolicznych mieszkańców wiedziało, że na terenie ich gminy znajduje się jednostka prowadząca tego typu działalność.
Pomoc na rzecz schroniska rozpoczęła się ok. 4 lat temu, kiedy mieszkanka okolicznej wsi, chcąc odwiedzić odwiezionego tam psa, zastała obraz, który nie pozwolił Jej pozostać obojętną na to co zobaczyła: niewiele zimnych, wilgotnych boksów, psy wraz z sukami biegające po placu, chude, schorowane i cierpiące zwierzęta. Od tego momentu wszystko zaczęło się po woli rozkręcać: znaleźli się chętni, którzy bezinteresownie, na własny koszt zabierali ze schroniska psy, urządzali zbiórki karmy, kocy, zabierali psy, te najbardziej potrzebujące: słabe szczenięta, psy stare, schorowane, nierzadko wręcz konające.
Pomimo, iż od kiedy współpracujemy ze schroniskiem, dużo zmieniło się tam na lepsze, doprowadzono prąd, wodę, budowane są nowe boksy, wciąż potrzeba tam każdej pomocy, gdyż warunki, pomimo wysiłków właściciela, pracowników i naszych - nadal nie zapewniają psom spokojnego i godziwego bytu. Wciąż za mało jest boksów, aby psy można było rozdzielać, brak sali w której można by było przeprowadzać sterylizację i kastracje, brak pomieszczeń w których można pozostawić psy po operacjach, brak izolatek dla chorych zwierząt.
Mimo ogromu pracy włożonej na rzecz psów i poprawy warunków ich bytu, wciąż jest mało odczuwalne dla samych zwierząt, głównie ze względu na to, iż bezdomnych psów wciąż przybywa.
Obecnie działamy jako grupa wolontariuszy pod nazwą POKOCHAJ PSY NICZYJE. Poza pomocą polegającą na poszukiwaniu domów dla podopiecznych schroniska, zajmujemy się także propagowaniem sterylizacji, spotkaniami z dziećmi i młodzieżą w szkołach, udziałem w imprezach plenerowych, gdzie staramy się przekazać naszą wiedzę i doświadczenie oraz zaszczepić chęć pomocy tym słabszym, którzy tej pomocy oczekują.
Wiemy, że nie wszystkim psom możemy pomóc, ale mamy zapał, serce, zdobyte doświadczenie, chęć do pracy i niesienia pomocy oraz ogromną radość i satysfakcję gdy widzimy naszych podopiecznych zmieniających się z chudych, cuchnących i przestraszonych wraków w radosne, szczęśliwe i patrzące z uwielbieniem w oczy swego pana psy. Psy, które czasami, być może po raz pierwszy zaznają ciepła ludzkich rąk i dobroci ludzkiego serca.
Otuchy dodają nam także nowi właściciele wyadoptowanych zwierząt, którzy motywują nas do dalszej pracy a niejednokrotnie sami przyłączają się do pomocy. Daje nam to siłę do działania.

*Hammer w schronisku i nowym domu
Pomagamy zupełnie dobrowolnie. Nie czekają na laury, nie robią tego dla sławy i chwały – tylko dla PSIAKÓW, które inny człowiek porzucił, oddał, zaniedbał. Często poświęcamy się zarywając noce spędzone w klinikach przy chorych zwierzętach, wioząc psy do nowych właścicieli na drugi koniec Polski lub nawet poza granice. Niedawno udało się nam „wydrzeć” z ramion śmierci pieski dawno skazane na zagładę, ponieważ jakiś człowiek próbował utopić je w smole. W wakacje uratowaliśmy Bronka - psa prawie żywcem zjedzonego przez kleszcze - szybka reakcja, przewiezienie do szpitala oraz zaaplikowanie odpowiednich leków sprawiły, że Bronek odparł atak ponad 300 kleszczy i obecnie dochodzi do siebie czekając na troskliwego opiekuna.

*Bryś w schronisku i nowym domu
Po co to nam ?
Dla nas samych najlepsza nagrodą są pełne radości oczy psa, którego widzimy w nowym domu. Psy zmieniają się z minuty na minutę. Niektórym potrzeba trochę więcej czasu, bo zatraciły wiarę w człowieka, w to, że oprócz bicia i krzyków, więzienia na łańcuchu – może on dać miłość, pogłaskać czy podrapać za uchem….Nie ukrywamy, że to ciężka praca, często dla ludzi o mocnych nerwach, praca po godzinach, czasami nocami. Niemalże każdą wolną chwilę poświęcamy na pomoc, która polega na : leczeniu, szukaniu domów, robieniu ogłoszeń, wizyty w schronisku i u potencjalnych nowych właścicieli.
Czego potrzeba schronisku? Czego potrzeba nam? Przede wszystkim liczymy na ludzi dobrej woli, bowiem utrzymujemy się bowiem wyłącznie z ludzkich datków, zbiórek, aukcji charytatywnych. Czego potrzebują psiakom w Ostrowi - przede wszystkim CZŁOWIEKA, który stanie się ich nowym, kochającym właścicielem! Schronisko potrzebuje też wsparcia finansowego, karmy oraz wszystkiego co może się przydać a tym samym poprawi los psiaków w takim miejscu. Wszystkie niepotrzebne kołdry, pościel, miski i garnki, zabawki – bardzo się przydadzą dla schroniskowych podopiecznych.
Za wszelką pomoc serdecznie dziękujemy. Schronisko w Ostrowi liczy obecnie około 250 psiaków zapomnianych jest przez okolicznych mieszkańców, przez cały świat...Aby pomóc sytuacji schroniska - uruchomiliśmy adopcje wirtualne. Nie wszyscy bowiem mogą sobie pozwolić na zabranie jakiejś pociechy do domu, a jednak chcą jakoś pomóc.

*Funfel w schronisku i nowym domu
Jeśli nie możesz zabrać do domu…
…a chcesz pomóc któremuś z mieszkańców Schroniska, możesz to zrobić, adoptując go wirtualnie. Być może będzie to jedyna w jego życiu adopcja, a Ty będziesz jedynym jego opiekunem. Na czym to polega? Wirtualny opiekun deklaruje stałe, comiesięczne wpłaty o wartości 30 zł (lub - w miarę możliwości - wyższej) na rzecz jednego z psów przebywających w schronisku. Ta kwota nie pokryje wszystkich kosztów utrzymania, ale wystarczy, by psiak dostawał lepsze jedzenie i miał codziennie zapełnioną miskę. Dla naszych psów to naprawdę bardzo wiele.
Adopcja wirtualna nie oznacza w żadnym razie, że zaprzestajemy poszukiwań prawdziwego domu, wręcz przeciwnie. Do wspólnych poszukiwań gorąco zapraszamy wirtualnego opiekuna (oczywiście pod warunkiem, że będzie miał na to ochotę), a jeśli dom się znajdzie – natychmiast go o tym powiadomimy.
…zaadoptuj wirtualnie psa, który podbił Twoje serce. Bardzo zachęcamy do adoptowania na odległość zwłaszcza tych, które potrzebują szczególnej pomocy i mają niewielkie szanse na prawdziwy dom: są stare, schorowane, w bardzo złej kondycji psychicznej…
One same tego nie powiedzą, ale my dobrze wiemy, że dla nich każda złotówka, każda dodatkowa kosteczka jest jak uśmiech losu.

*Pchełka w schronisku i nowym domu
PROSIMY O WSPARCIE FINANSOWE I RZECZOWE, LICZY SIĘ TEŻ KAŻDA CHĘTNA PARA RĄK.
DZIĘKUJEMY ZA UWAGĘ I ZROZUMIENIE - DZIĘKUJEMY Z GÓRY ZA POMOC
Wolontariusze i psiaki z Ostrowi Mazowieckiej
www.ostrow.schronisko.net
www.psyniczyje.org ( strona ruszy w ciągu kilku dni )
FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA!
„Pokochaj psy niczyje”
ul. Kopernika 6 m. 8
00-367 Warszawa
KRS 0000135274
Numer konta: 65 1370 1109 0000 1706 4838 7306

